Małgorzata Lesińska – Trener Personalny Sulejówek

O mnie

Pomagam kobietom i mężczyznom trenować skutecznie i bezpiecznie – niezależnie od tego, czy zaczynasz od zera, wracasz po przerwie, czy chcesz wejść poziom wyżej. Treningi prowadzę w okolicy Sulejówka oraz dla osób z Warszawy i pobliskich miejscowości. Umów pierwszą konsultację i ustalimy plan pod Twoje cele.

Poznaj mnie bliżej

Skąd nazwa i logo? Nie jest przypadkowa, ma dla mnie wyjątkowe znaczenie.

Strzał w dziesiątkę” to połączenie dwóch ważnych dla mnie elementów.

Sztangielki symbolizują trening siłowy, który od lat jest fundamentem mojej ogromnej pasji i pracy.

Liczba „10” nawiązuję do numeru na koszulce piłkarskiej, w której grałam.

Oprócz mojej osobistej historii dotyczącej tej nazwy, ma ona być też symbolem celnych decyzji treningowych i skutecznych rozwiązań.

Skąd ta droga? Dlaczego trener personalny?

Z pasji i wdzięczności do sportu. Sport dał i daję mi tyle, że teraz chce mu to oddać, zachęcając innych

Jak to się zaczęło?

Sport w moim życiu był od najmłodszych lat. W wieku 10 lat zaczęłam grać w piłkę nożną w klubie kobiecym MUKS PRAGA WARSZAWA. Na początku na poziomie lig młodzieżowych, a później seniorskich w najwyższych klasach rozgrywkowych. Piłka była moją największą pasją i radością.

Jako nastoletnia dziewczyna na poziomie krajowym zdobywałam z moim klubem MUKS PRAGA WARSZAWA wszystko co możliwe: młodzieżowe mistrzostwa Polski czy tytuł najlepszej zawodniczki w Polsce. Grałam przez kilka lat regularnie w reprezentacji Polski do lat 17 będąc podstawową zawodniczką na Mistrzostwach Europy do lat 17 w Niemczech. Na tamten moment było tego naprawdę dużo.

Czemu takie osiągnięcia, wyróżnienia?

Na pewno talent piłkarski, ale też talent do ciężkiej pracy, pewność siebie, upartość i zawziętość oraz nie kończąca się radość z grania w piłkę. Do mojego sukcesu na tamten czas mocno przyczyniły się osoby, które były wokół mnie: moja mama, babcia, mój trener klubowy i reprezentacyjny. Miałam takie wsparcie, jakim sama chce być dla moich podopiecznych.

Atmosfera jaka panowała w naszym klubie, czy reprezentacji była fundamentem do osiągnięcia sukcesu. Dlatego tak sobie ja cenie na treningach, które prowadzę. Wiem, że jest podstawą do efektywnej i skutecznej pracy.

Nie zawsze świeci słońce…

Niestety sukcesy nie trwają wiecznie, i nie zawsze świeci słońce. Śmierć mojej babci i problemy rodzinne spowodowały, że nic już nie było tak jak dawniej. Schudłam 18kg, stres, brak chęci do gry, moja pewność siebie spadła do poziomu zerowego. Wydawało mi się, że osiągnęłam życiową porażkę. Piłka była przecież moją największą pasją i planem na życie.

Nie powodzenie, nie traktuj jako porażkę tylko lekcje, by zacząć jeszcze raz tylko mądrzej…

Miałam przebłyski i zrywy, niejednokrotnie podejmując nie udane powroty do gry. Na przestrzeni czasu wiem, że najważniejsze jest to, że próbujemy. Teraz traktuje to jako lekcje, wtedy jednak odbierałam, jako kolejną porażkę. Dlatego zawsze powtarzam moim podopiecznym kiedy słyszę że:„oni już próbowali zmian i nie wyszło”, „nie ważne że próbujesz drugi czy trzeci raz, najważniejsze że podejmujesz próby, teraz to odpowiednio zaplanujemy i wspólnie zrealizujemy„ Tak samo było u mnie z piłką ku mojemu zdziwieniu –odpaliło, nie był to tylko zryw chwilowy. Był to dla mnie wielki powrót do grania. Zasiliłam klub UKS Zabkovia Ząbki, grając tam kilka wspaniałych sezonów, nie było łatwo wrócić. Powroty są ciężkie, ale możliwe. Kosztowało mnie to bardzo dużo pracy, wytrwałości, konsekwencji i cierpliwości. Zrozumiałam wtedy, że nie musze tu i teraz, że na efekty trzeba poczekać. Do formy myślę, że wróciłam lepszej niż przed przerwą. Dlatego w swojej pracy zawsze staram się nakierować na konsekwentne, sumienne i cierpliwe działania, a efekty będą tego zwieńczeniem.

Często to czego się boimy, czego nie znamy jest tym czego najbardziej potrzebujemy…

Ja sama podchodziłam do siłowni z dystansem, a dziś wiem że to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu-zakochałam się w treningu siłowym i w tym co daje mojemu ciału i głowie.

Jak to tego doszło?

Rok 2016 , przyszedł dzień, w którym moja młodsza siostra namówiła mnie, żebym poszła z nią na siłownie. Pamiętam byłam negatywnie nastawiona, ale w końcu dałam się przekonać. 

Czego się obawiałam? Chyba po trochu wszystkiego, tak jak większość z Was. Nowe miejsce, nowi ludzi, obawy, że pewnie wszyscy na mnie patrzą, a ja nie wiem o co chodzi, co tu robić i jak robić.

Dałam sobie szanse przyjścia drugi, trzeci raz i kolejny. Moje postrzeganie treningów na siłowni diametralnie się zmieniało, aż w końcu zrozumiałam, że bez tej formy aktywności nie da się żyć. Pokochałam to na 100%. Zaczęłam zgłębiać wiedze z zakresu treningu siłowego, funkcjonalnego, mobilnościowego i wytrzymałościowego. Zawsze jak się za cos zabierałam chciałam robić to jak najlepiej, nie na pół gwizdka. Sport mnie tego nauczył, że nie ma drogi na skróty.

Treningi na siłowni stały się dla mnie numerem jeden, dawały mi one tyle radości, energii, pewności siebie i siły, że chciałam się w to mocniej zaangażować, a piłkę potraktować już jako formę rekreacji. Podjęłam decyzję o zmianie klubu na Legia Ladies(niższa liga), po to by mieć wciąż radość z gry, ale bez dużej presji. Czas w Legii wspominam z dużym uśmiechem na twarzy.

Ponad 6 lat treningów własnych na siłowni, tysiące przejechanych kilometrów na rowerze, nie zliczona liczba minut na boisku, to wszystko utwierdziło mnie w tym, że sport to jest to czym chce się dzielić i do czego chce przekonywać innych, sprawiać by ludzie uwierzyli i polepszali jakość swojego życia w każdym aspekcie, lepszej sylwetki, pewności siebie, zdrowia, sprawności i uśmiechu.

To wszystko daje sport. Dlatego też zdecydowałam się kształcić w kierunku zawodu trenera personalnego i obrać ten kierunek zawodowo. Staram się być dla swoich podopiecznych takim trenerem jakiego sama zawsze chciałam mieć. Zaczynając pracę w tym zawodzie zapisałam sobie jedno zdanie jako swoją misje, które stale staram się realizować, bo wiem, że sport zmienia życie.

Moja misja

Marzę o tym, by swoją pasją do sportu zarażać, zachęcać i pokazywać innym jak dobra rutyną dnia codziennego jest aktywność fizyczna w kontekście:

Poprawa jakości życia

Zmiana sylwetki

Pozytywne nastawienie

Redukcja stresu

Pewność i wiara w siebie

Profilaktyka zdrowotna

Od kilku lat skutecznie realizuje swoją misję.

Mam nadzieję że będę mogła pomóc i towarzyszyć Tobie w drodze do pozytywnych zmian i zdrowych nawyków, które zostaną z Tobą na lata.

Kontakt

Gotowy(-a) na swój “Strzał w 10”? Skontaktuj się ze mną, aby umówić pierwszą konsultację. Porozmawiajmy o Twoich celach i stwórzmy plan, który bezpiecznie Cię do nich doprowadzi!

Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
RODO
Przewijanie do góry